Jako freelancer pracuję już prawie dwa lata. Przez ten czas miałam wiele przygód i uważam, że przeszłam niesamowitą szkołę życia. Być może nie wiem jeszcze wszystkiego, ale czuję, że nadszedł czas, żeby podzielić się tym, czego się nauczyłam i doświadczyłam. Będą to wskazówki dla tych, którzy już dokonali wyboru i przeszli “na swoje”, a którzy nie do końca się w tym jeszcze odnajdują. Zatem kto jest zainteresowany czytajcie uważnie 🙂

#1 ZAPOMNIJ O PERFEKCYJNYM PROJEKCIE

Początkowo spędzałam wiele godzin na dopracowywanie moich projektów zanim ujrzą światło dzienne. Myślałam, że nie są jeszcze gotowe, aby pokazać je klientowi. Ostatnio jednak uświadomiłam sobie, że co mi po perfekcyjnym projekcie, nad którym zarwałam kilka nocek, skoro klient odrzuci go, bo powie, że to nie jest ten kierunek? Warto zrobić kilka wersji, ale nie do końca dopracowanych i dać do oceny. Tak zrobiłam wszystkie projekty z mojego PORTFOILO. Gdy już będziesz wiedzieć w którym kierunku iść – stworzysz projekt idealny, a klient będzie Cię wychwalał pod niebiosa! 

#2 PYTAJ INNYCH O OPINIĘ, ZBIERAJ FEEDBACK

Kilka razy przejechałam się na tym, że skończyłam jakiś projekt i myślałam “Jaki ten projekt jest genialny! Lepiej nie mogłam tego wymyślić!”. Po czym pokazałam go komuś zaufanemu i w jednym momencie moja faza ekscytacji zamieniła się w fazę lamentacji. Okazało się, że nie każdy postrzega to tak samo, jak ja. Dlatego też warto mieć grono zaufanych osób i na każdym etapie pracy weryfikować swoje postępy. Pytaj ich co sądzą o projekcie, czy sami skusiliby się na niego itp. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić i nie zamienić waszej znajomości w poradnię konsultingową 🙂

#3 PODPISUJ UMOWY NAWET Z NAJLEPSZYMI ZNAJOMYMI

Tu nie chodzi tylko o to, żeby “mieć wszystko na papierze”. Chociaż miałam przeróżne przypadki współpracy i to też jest ważna kwestia. Ja jednak podchodzę do tego bardziej od strony organizacyjnej. Wszyscy żyją o wiele spokojniej wiedząc kiedy każdy etap projektu ma swój deadline, jakie obowiązki i jakie prawa ma zarówno klient jak i wykonawca. Poza tym podpisywanie umów świadczy o Twoim profesjonalizmie – o tym, że traktujesz wszystko poważnie i Twoja praca jest godna wynagrodzenia, które dostajesz.

#4 CEŃ SWOJĄ PRACĘ I NIE RÓB NIC ZA DARMO

Nie potrafię zliczyć ile razy słyszałam “Kasia zrobisz mi to tak szybciutko? Przecież to dla Ciebie minuta roboty, a ja będę się z tym plakatem męczyć kilka dni”. A ja naiwna wierzyłam.. Wiadomo, że początki freelancera nie należą do najłatwiejszych, ale kiedyś przecież trzeba zapłacić rachunki, kupić sobie ciepłe buty na zimę i o zgrozo zapełnić lodówkę! Twój czas pracy jest tak samo ważny jak osoby pracującej na etacie. Co więcej! Powiedziałabym, że jest o wiele droższy, bo jako freelancer nie jesteś już tylko grafikiem, ale też managerem, PRowcem, księgowym, konsultantem, logistykiem i nie wiadomo kim jeszcze. A jeśli chcesz zrobić jakiś projekt do “portfolio” to weź udział w otwartym konkursie i przynajmniej powalcz o swoje wynagrodzenie.

#5 CIĄGLE SIĘ ROZWIJAJ

Żeby klient chciał Ci zapłacić musisz być w czymś dobry/a. Będziesz w czymś dobry/a jeśli będziesz mieć wiedzę (trochę talentu też się przyda). A żeby mieć wiedzę to trzeba się uczyć! Na własnej skórze się przekonałam, że to, czego się nauczyłam w szkole i na studiach nie wystarczy, żeby zaistnieć na rynku. Zwłaszcza jako freelancer. I nie mówię tu o rozwijaniu się w swojej dziedzinie, co jest kwestią podstawową. Jako freelancer musisz mieć wszechstronną wiedzę. Nie znasz dnia ani godziny kiedy będziesz musiał/a zmierzyć się ze swoją własną księgowością 🙂

#6 DZIEL SIĘ WIEDZĄ

Jeśli myślisz, że to jest strzał w kolano to nic bardziej mylnego! Nie ma się co martwić, że osoba ucząca się od Ciebie nagle ukradnie wszystkie Twoje zlecenia. Kiedy potencjalny klient będzie miał do wyboru osobę doświadczoną, która uczy innych i osobę wzorującą się na kimś to zawsze wybierze tą pierwszą. Poza tym tworzenie artykułów czy innych form przekazywania wiedzy jest niezwykle rozwijające. Przede wszystkim dlatego, że rozwijamy wtedy nasze zdolności lingwistyczne, a po drugie sami się wtedy jeszcze więcej uczymy, robiąc research i zgłębiając rynek.

„Your brand is what other people said about you when you’re not in the room”

Jeff Bezos, CEO & founder Amazon

#7 ZADBAJ O SWÓJ WIZERUNEK

Chcę tutaj zwrócić uwagę nie tylko na wizerunek Twojej firmy, ale też Twój prywatny wizerunek. Jeśli chcesz być brany/a na poważnie to wiedz, że Klient pierwsze co zrobi zanim podpisze z Tobą umowę to sprawdzi Twój profil na portalach społecznościowych. Nie zaniedbuj też wizerunku swojej firmy. Tak jak pisałam w moim poprzednim artykule (KLIK), warto zainwestować początkowo trochę więcej funduszy, aby mieć spokój na lata. Ja przekonałam się o tym dopiero teraz i dokonałam metamorfozy wizerunku mojej marki. Wyniki możesz oglądać na całej mojej stronie. Opłacało się 🙂

#8 ZNAJDŹ SWÓJ SYSTEM ORGANIZACJI

W pracy freelancera nie każde zadanie jest porywające, ale uwierz mi, na wszystko jest sposób. Ważne jest abyś na spokojnie zastanowił/a się jakie zadania masz zazwyczaj do wykonania, co sprawia Ci najwięcej radości, a co jest koniecznością. Nie ograniczaj się jedynie do organizacji pojedynczego dnia pracy. Pomyśl o całym tygodniu, miesiącu, o przyszłych latach. Wyznacz sobie cele, te bystre 🙂 i spojrzyj na swoją pracę z każdej możliwej perspektywy. Ogrom spraw do ogarnięcia może być delikatnie przerażający, ale uwierz mi – nie ma nic bardziej wyzwalającego niż zorganizowanie się w każdej możliwej dziedzinie. Ja zrobiłam to za pomocą metody GTD, ale ostateczny wybór zostawiam Tobie 🙂

#9 ODDZIEL PRACĘ ZAWODOWĄ OD ŻYCIA PRYWATNEGO

Nie wiem, czy potrzeba to więcej wyjaśniać. Przyznam się, że ja czasem mam z tym jeszcze problem. Nie potrafię wyznaczyć sobie swoich godzin pracy i odciąć się całkowicie od projektów. A może wcale nie musi to być ostra linia oddzielająca te dwie sfery? Nie mniej jednak staram się nie przekładać relacji nad pracę i to wydaje mi się dobrym kierunkiem.

#10 DAJ SOBIE CZAS

Nie od razu Rzym zbudowano. Twoja firma także potrzebuje czasu, aby zaistnieć na rynku. Wymaga to dużego nakładu pracy, często też takiej, za którą Ci nikt nie zapłaci, a która musi być zrobiona. Kiedyś katowałam się myślami, że wkładam tyle czasu i energii w tą firmę i prawie nic z tego nie mam. Teraz myślę zupełnie inaczej. Przekonałam się, że czas działa tylko na moją korzyść. Klienci sami się już do mnie zgłaszają, bo wiedzą, że jestem rzetelna, profesjonalna i słowna. Tego nie da się udowodnić po miesiącu istnienia na rynku.

To już wszystkie moje rady. Myślę, że jak na dwuletni staż to i tak udało mi się wiele nauczyć. Większość z tych rzeczy odkrywałam na bieżąco lub gdy jakaś sytuacja się powtarzała. Wiadomo, że każdy by chciał, aby wszystko szło jak należy, ale nie oszukujmy się- tak się nie da. Zresztą chyba nawet nie chciałabym, aby wszystko było idealne. Podejrzewam, że wtedy nie nauczyłabym się za wiele. A tak – mogę teraz z dumą powiedzieć, że doświadczenie i życie czegoś mnie nauczyło 🙂

Chcesz coś dodać, z czymś podyskutować, a może z czymś się nie zgadzasz? Daj znać w komentarzu poniżej. Jestem bardzo ciekawa co o tym wszystkim myślisz.

Author

Przepis na Dizajn

  • Bardzo dobre rady! : )

  • Jak dla mnie, świetna lista. Dała mi do myślenia.

  • Ja bym jeszcze dodała „nabierz dystansu do swoich prac”. Akurat w przypadku copywritera jest to ważne. Tekst z 2013 roku może nie być wcale tak genialny, jak nam się kiedyś wydawało 😉 Najważniejsze, żeby nie traktować tego jako powód do wstydu, tylko znak, że się rozwijamy i po jakimś czasie potrafimy więcej, lepiej 🙂

  • Bardzo cenne rady 🙂 W sumie z każdym punktem się zgadzam- wszystkie są bardzo istotne . Cciężko jeszcze coś dodać 🙂 O wiem- wykorzystuj media społecznościowe, pamiętaj o promocji- ludzie muszą się dowiedzieć, że prowadzisz swoje działania, trzeba ich o tym poinformować, dotrzeć do klientów. Dodam jeszcze jeden punkt ( a jednak coś wymyśliłam ) – określ swoją grupę docelową – dobrze wiedzieć, do kogo mówimy, do kogo chcemy dotrzeć i gdzie szukać naszych potencjalnych klientów.

  • Sandra Nowicka-Nowak

    świetne pomysły na ogarnięcie freelancerowego życia- jest czasem trudniej niż przy wychodzeniu do pracy na 8 godzin.

  • bardzo dobra lista – ja ogólnie mam problem z punktem nr 2, ale po kilku moich ostatnich współpracach ze znajomymi zapamiętam lekcję o spisywaniu umów na dobre

  • Dobre podsumowanie pracy na własny rachunek. Ja juz od dobrych 5 lat tak pracuję i podpisuję się pod każdym punktem 🙂 To co jeszcze przychodzi mi do głowy to: „bywaj”. Czy bierz udział w szkoleniach organizowanych przez partnerów, targach i wydarzeniach. To pozwala na sprawdzenie „co w trawie piszczy” i poszerzenie kontaktów zawodowych. Pozdrawiam!

    • Faktycznie! To jest coś, nad czymś cały czas pracuję. Mam nadzieję, że niedługo znajdę sposób, aby zbalansować pracę właśnie z takim „bywaniem” 🙂

  • Ja co do umów powiedziałabym – podpisuj umowy przede wszystkim ze swoimi znajomymi. Bo to oni mają często w sobie najmniejszą potrzebę płacenia na czas a czasem i w ogóle…

  • Super porady! Dziękuję 🙂

  • Świetne rady! Szczególnie pierwsze dwie chyba bezcenne 🙂

    • Dziękuję! Ciężko było cały bagaż doświadczeń ująć w 10 radach, ale udało się. Mam nadzieję, że się przydadzą 🙂

  • Ależ tu u Ciebie pięknie! Tylko nad brakiem Disqusa ubolewam 😉
    Świetnie spisałaś to, na co warte zwrócić uwagę gdy się zaczyna – i tak naprawdę te elementy są istotne też i przez późniejszy okres rozwoju swojej działalności!

    • Dziękuję! Już się nawet poprawiłam i jest Disqus 🙂 Jestem blogerem od niedawna i myślę, że jeszcze wiele rzeczy muszę się nauczyć. Ale wszystko powolutku 🙂